#0060

Do Ani przyjechaly dwie kolezanki. Mniej wiecej w tym czasie kiedy do mnie przyjechal Filip, a zaraz Tomek. No wiec, do rzeczy, goscie mojej wspollokatorki maja poukladane swoje ciuchy w pokoju, posprzatane brudne naczynia, porzadek od nich az promieniuje na reszte mieszkania wraz z kuchnia i lazienka. Tymczasem moi goscie zostawili mnie z rozjebanym lozkiem, masa szklanek po drinkach, petami porozwalanymi po biurku, brudnymi chusteczekami na podlodze, rozjebanymi ubraniami, brudnymi, walajacymi sie skarpetami, pustymi paczkami po szlugach, resztkami jedzenia, woreczkiem strunowym, pustymi puszkami i ujebana podloga po czym powiedzieli “nara” i wyjebali gdzies w Europe. Zupelnie niesamowite.
