#0007

6 stopni, wiatr, deszcz… uh, apokalipsa…

Nowy album The Cure jest super. Wszystkie piosenki (no dobra, 10 z 13 poki co) takie same, bez wyrazu sobie plumkaja w tle. Na taki album czekalem od dawna. Idealnie sie z nim uzupelniam… i on i ja nic nie robimy.

Uhh… Snilo mi sie dzis, ze znowu bylem w ogolniaku. Na lekcji WOKu. Nie wiem czemu ale mielismy zbudowac makiete centrum handlowego. Ja stwierdzilem, ze bedzie smieszniej jak w moim centrum handlowym zrobie las ze szpilek. W to wszystko razem z kumplami wpuscilismy nawalona koksem miniaturowa Amy Winehouse w miniaturowym samochodzie i kazalismy jej szybko jezdzic az przywali w drzewo. Kiedy przywalila w drzewo zaczely wybuchac fajerwerki, a my wszyscy plkalismy ze smiechu. Od paru dni mam cyfrowe UPC, wiec kazdy program moge cofnac o pare minut jesli cos mi umknelo. We snie wzialem pilota do reki i zaczalem przewijac moment, w ktorym przywalila w drzewo. Za kazdym razem wybuchalismy smiechem az do momentu kiedy przyjechala miniaturowa policja i stwierdzila, ze spowodowalismy wypadek.