#0002

Od paru dni znowu jestem agentem. Naprawde. Wszystko za sprawa tego, ze na soundtracku z Ultimatum Bourna znalazlem kawalek z mojej ulubionej sceny. Sluchawki na uszach, najglosniej jak sie da i zycie dostarcza emocji. Wchodzisz na dworzec i czujesz sie jak agent, dostajesz darmowe Metro i czujesz sie jak agent. Pelen ubaw, a wszedzie chodzisz z powazna mina… no i kilka razy szybciej. Co prawda to mi siemniej przydaje, bo od dobrych paru miesiecy nigdzie nie musialem sie spieszyc.
Polecam. 7minut i 40sekund najglosniej jak sie da.
Naprawde, chcia??bym by???? agentem.
