0076
Ostatnio strasznie mnie wzieło żeby zacząć robić coś takiego. Mam silne przeczucie, ze to odbywający się za ścianą remont przyszłego gabinetu psychologicznego (tak, tak… a sciany mam jak z papieru… bedzie ubaw) trwający od mysle, ze juz z półtora miesiąca wykształcił we mnie naturalną potrzebe wyjścia z domu. Moze to nie tyle potrzeba wyjscia z domu co poprostu chęć przetrwania. Dzień w dzień o 8 rano budzą mnie wiertarki… naprawde… wolałbym już nocować na pasie startowym.
Obejrzane 2914 razy przez 580 gości
8 comments